środa, 25 maja 2011

Cygnar Rangers - próby z camo

Witajcie!

W tym miesiącu temat konkursowy na forum to oddział. Ambitnie! Cały unit do pomalowania wraz z ewentualnymi przyległościami... a tu lenistwo majowe chwyciło na całego.
Pomyślałem, że oddział większy niż 6 ludków przerasta moje możliwości! Wybór padł więc na Rangersów, którzy są ładni, użyteczni, często wystawiani i wymagali miłości (kilku średnio pomalowanych, dwóch bez luf karabinów).
Nie wiem czy zdążę z nimi do końca maja, ale spróbuję! Tymczasem zrobiłem mały foto-przewodnik jak robię camo na figurkach (w WMce jeszcze tego nie próbowałem).

Zaczynamy więc od podkładu, tradycyjnie, chyba, że jak na moich używanych figurkach już ktoś rozrabiał :)
Postanowiłem malowac wprost po dawnym malowaniu:



kolorem bazowym jest jeden z moich ulubionych (ze względu na pigment i fakturę wysychającej farby) - Earth z serii Valejo Game Color, na bazie idą plamy duże koloru Dark Green też z Valejki:





następnie duże plamy czerwone z Teracoty (Valejo) oraz cieniowanie dużych plam - Blood Red (Citadel) na Teracotę i Cayman Green (Valejo) na Dark Green, ziemiste płaszcze rozjaśniam mieszając US Desert (Valejo Model Color) do Earth'a:



końcowe rozjaśnienia i małe czarne plamki nadają całości efekt widoczny poniżej.







Osoby znające temat może zorientują się, że wzorowałem się na szwajcarskim moro. W spodniach tego wzoru schodziłem całe studia i jakoś z sentymentu postanowiłem teraz odtworzyc wzór na figurkach :-)

pozdrawiam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz